Opcje widoku
Powiększ tekst
Powiększ tekst
Pomniejsz tekst
Pomniejsz tekst
Kontrast
Kontrast
Podkreślenie linków
Podkreślenie linków
Reset
Reset

Jak mądrze wesprzeć dziecko w procesie adaptacji w przedszkolu.

Jak mądrze wesprzeć dziecko w procesie adaptacji w przedszkolu.

Rozmowy o przedszkolu.

 

Początek mądrej adaptacji zaczyna się jeszcze przed pierwszą wizytą w przedszkolu. Wszystko co rodzice w domu mówią o przedszkolu wpływa na obraz jaki dziecko tworzy w swoim umyśle. Rozmawiając pozytywnie o przedszkolu, budujemy w dziecku przyszłe poczucie bezpieczeństwa. Rozmowy to nie wszystko, rodzic musi też radzić sobie ze swoimi emocjami. Musimy odczuwać zaufanie do miejsca, które wybraliśmy dla naszego dziecka. Jeżeli rodzic odczuwa silny lęk, dziecko również będzie go odczuwało. Jako rodzice powinniśmy być w pełni gotowi do tego etapu życia dziecka. Dziecko powinno słyszeć zatem spokojne i pozytywne opinie o przedszkolu. Jeżeli mamy uwagi do dyrekcji czy wychowawców, przekażmy je bez obecności dziecka. Dziecko powinno też wiedzieć jak wygląda życie przedszkolne. Pomocna może być tutaj literatura dziecięca. Tematyka rozpoczynania przedszkola dostępna jest w każdej księgarni.

 

Ważne jest, aby dziecko przed rozpoczęciem przedszkola nabyło umiejętność pozostawania pod opieką innych osób niż rodzice (babcia, dziadek, ciocia, przyjaciele). Adaptacja dziecka, które nie ma takich doświadczeń bywa znacznie trudniejsza i dłuższa.

 

Wyjście z domu i pozostawienie dziecka w  przedszkolu.

 

Ważne jest, żeby przygotować rytuał jaki będzie towarzyszył rodzinie rano przed przekazaniem dziecka pod opiekę przedszkola. Warto zastanowić się co dziecku pomoże. Może to być kilka minut zabawy przed wyjściem z domu albo w samochodzie, ulubiony wierszyk, piosenka. W zwykłych czasach, przed koronawirusem zalecano wybór zabawki  (pluszaka „Pomagacza”), która uspokajałaby dziecko w trudnych momentach. Przekazując ją dziecku należało je poinformować, że czasami dzieci w przedszkolu, tak jak i w domu, bywają smutne i tęsknią -  wtedy przytulenie „Pomagacza” pomoże. Niestety dzisiaj przedszkole musi ograniczyć wnoszenie przedmiotów z zewnątrz. W zależności od procedur i ustaleń z dyrekcja i wychowawcą możemy wybrać jakiś przedmiot, który jest łatwy do zdezynfekowania i przechowania w ubraniu, np. piłeczka zawieszona w woreczku na szyi czy też zamknięta w kieszonce na zamek czy guzik. Kiedy dziecko odczuje potrzebę, może ją potrzymać i wspomóc się w uspokojeniu. Wystarczy nadać piłeczce emocjonalne znaczenie: „To jest piłeczka, która będzie ci przypominać, że mamusia się do ciebie uśmiecha, przytula i przyjdzie po ciebie tak jak ustaliliśmy”. Warto zorganizować w domu miłą, wspólną zabawę piłeczką, nazwać ją wspólnie i nauczyć dziecko, że lepiej  jej nie wyciągać z kieszonki, trzymać przez bluzeczkę czy spodenki, jest to bowiem zdrowsze w dzisiejszych czasach i pozwoli uniknąć zgubienia. Dzieci często gubią małe przedmioty w przedszkolu podczas zabawy. Jednocześnie trzeba pamiętać, że przedmiot taki nie może krępować dziecku ruchów (miękki materiał) i musi być bezpieczny w każdych okolicznościach. Twardy przedmiot w kieszonce przy upadku może zadać dziecku ból. Wybrany przedmiot zależy oczywiście od kreatywności rodziców, ale zawsze warto skonsultować się z wychowawcą, który ma wiele doświadczeń w zakresie użyteczności czy bezpieczeństwa danego pomysłu.

Przed wejściem dziecka do przedszkola czy sali (w zależności od procedur) żegnamy się czule, ale szybko. Najczęściej w pierwszych tygodniach/miesiącach dzieci płaczą, ale to nie może być powód do przedłużania pożegnania. Płacz dla dziecka to sposób na stres i rozstanie. Przedłużanie powoduje dodatkowe negatywne emocje. Reagując na płacz dziecka w przedszkolu lękiem, zmartwioną miną, widocznym zwątpieniem, rodzic utwierdza dziecko w przekonaniu, że pozostawia je w miejscu niebezpiecznym, co przecież nie jest prawdą. Za kilka tygodni dzieci będą już wiedziały, ale w tych trudnych dniach muszą to widzieć w oczach rodziców. Odchodzimy z przedszkola ze spokojną miną, pomimo silnych emocji jakie przeżywają rodzice zostawiając dziecko w przedszkolu. Taka postawa jest najważniejszym wsparciem dla dziecka i wychowawcy, który ma więcej rozpaczających maluchów pod opieką.

Unikamy powrotów na salę, nie staramy się zaglądać przez uchylone drzwi czy okna. Kiedy dziecko dostrzeże rodziców, jest mu jeszcze trudniej.

Powyższe zasady powinni poznać wszystkie osoby z rodziny, które będą odprowadzać dziecko.

 

Odbiór dziecka z przedszkola.

 

Dziecko powinno dostać informację, kiedy rodzice go odbiorą. Oczywiście maluch nie zna zegara i upływ czasu odbiera zupełnie inaczej niż dorośli, dlatego przekazujemy mu informację o wydarzeniu z dnia przedszkolnego, po którym pojawimy się po dziecko. Np. przyjdę po ciebie po obiedzie. Warto dziecku opisać co będzie działo się przed obiadem: najpierw  zjesz śniadanie, potem będziesz się bawił, zjesz drugie śniadanie, wyjdziesz na plac zabaw z dziećmi itd. Warto dopytać wychowawcę jak będzie wyglądał dzień w przedszkolu i opisowo zadeklarować dziecku, kiedy się pojawimy.  Rodzic MUSI dotrzymać słowa! Jeśli dziecko straci zaufanie, już zawsze z obawą będzie oczekiwało odbioru. Jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego, należy telefonicznie poinformować wychowawcę, tak aby mógł uspokoić oczekujące dziecko. Przez pierwsze dwa tygodnie pobytu dziecka w przedszkolu odbiory powinny być wcześniejsze. 2 do 4 godzin dziennie w przedszkolu w tym okresie będzie wystarczające. Kiedy dziecko oswoi się z miejscem i nową sytuacją, można stopniowo wydłużać czas pobytu. Dzieci, które są wrażliwsze, będą potrzebowały dłuższej adaptacji. Zdarzają się sytuacje kiedy dziecko na początku zostaje w przedszkolu tylko przez godzinę. Wychowawcy na bazie swojego doświadczenia na bieżąco informują rodziców, jak dziecko reaguje na przedszkole i jaki czas pobytu będzie dla niego najlepszy.

 

Jak pomóc przedszkolakowi zdobyć poczucie własnej wartości.

 

Warto informować wychowawców o zachowaniu dziecka w domu, o jego trudnościach i mocnych stronach. Pomoże to w procesie adaptacji.

Ważne, aby rodzice dziecka przedszkolnego nie wyręczali go w samoobsłudze. Skoro dziecko jest już przedszkolakiem, musi doskonalić się w samodzielności. Samodzielne jedzenie, ubieranie, mycie rączek jest dla dziecka drogą do zdobycia wiary w siebie. Nie odbierajmy mu tego karmiąc butlą i wyręczając w sprzątaniu zabawek. Czasami rodzice robią to z braku czasu, ale czas i cierpliwość to najlepsze dary na dalsze życie naszych dzieci. Ważne są też postawione dziecku granice. Dziecko nie może decydować o tym czy pójdzie do przedszkola, czy też nie. Większość dzieci w okresie adaptacji, zapytanych o to, wybierze pozostanie w domu i uzna, że może decydować, ewentualnie będzie przeżywało ogromny stres związany z koniecznością podjęcia decyzji. Pamiętajmy, że nie rodzimy się z umiejętnością podejmowania dobrych decyzji, uczymy się tego przez długie lata i doświadczenie życiowe też nie gwarantuje nam braku silnych i trudnych emocji związanych z ważnymi decyzjami. Nie narażajmy na to dziecka. Dziecko czuje czego oczekuje rodzić i nie chce go zawieść, a jednocześnie pragnie pozostać w domu. Taka ambiwalencja jest trudna dla dużej części dorosłych, a co dopiero dla trzylatka.

Powyższe informację i porady dotyczą okresu przed i w trakcie adaptacji w przedszkolu. Nie ma jednej reguły co do czasu trwania i przebiegu adaptacji. Każde dziecko jest inne i może inaczej reagować, dlatego ważna jest szczera komunikacja z wychowawcami, czasami pomocna będzie wizyta u przedszkolnego psychologa.

 

W związku z niebezpieczeństwem koronawirusowym, bardzo ważne jest, żeby dzieci nauczyły się w domu prawidłowego mycia rączek. Jest to jak najbardziej umiejętność do opanowania dla trzylatka. Zachęcam do zapoznania się z artykułem na temat nauki mycia rączek.

 

Opracowała:

Aldona Olszewska - Psycholog

Data dodania: 2020-08-27 10:41:05
Data edycji: 2020-08-27 10:44:08
Ilość wyświetleń: 1229
Bądź z nami
aktualności i informacje